V liga: dwie różne połowy meczu.
autor: DW data dodania: 24.10.2010
Sokół Kolbuszowa Dolna – Start Wola Mielecka 2:2 (2:0)
Sędzia Główny: Grzegorz Chudy.
Asystenci: Angelika Rakoczy, Mateusz Mastaj.
Bramki: Serafin (10), Frankiewicz (14) – G. Bierzyński (55), Pancerz (75).
Żółte kartki: Frankiewicz (60), Hodor (72,92), Weryński (67), Serafin (82) – Pancerz (82)
Sokół: Antos – Terlaga, Urban, Wilk, Lorenc-Michałek, Frankiewicz, Hodor, Weryński, Chmielowiec-Serafin.
Można powiedzieć, że Sokół rozegrał dzisiaj dwa różne spotkania. Pierwsze trwało 45 minut i toczyło się pod dyktando naszej drużyny. Zdecydowane ataki przyniosły efekt w dziesiątej minucie kiedy to Foltaka pokonał Serafin. Zaskoczonych gości, którzy jeszcze się nie pozbierali po stracie pierwszej bramki dobił w czternastej minucie Frankiewicz i było już 2:0. Do końca tej części gry Sokół mógł prowadzić nawet 4:0 ale wyśmienitych sytuacji nie wykorzystali ani Serafin ani Chmielowiec. Tomek Chmielowiec będąc sam na sam minął już bramkarza i kiedy wydawało się, że umieści piłkę w pustej bramce zwlekał tak długo aż piłkę odebrał mu obrońca. Przewaga Sokoła trwała do końcowego gwizdka.
Druga połowa to zupełnie inny mecz. Goście zagrali jakby zaczynali go od początku. Śmiało zaatakowali i zmusili Sokoła do momentami rozpaczliwej obrony. Na efekty nie trzeba było długo czekać, w dziesiątej (a jakże) minucie po wznowieniu gry, Antosa pokonał Grzegorz Bierzyński. Później jednak Sokół złapał drugi oddech i stworzył sobie kilka dogodnych okazji. Kopie sytuacji z pierwszej połowy miał Tomasz Chmielowiec, który ponownie znalazł się sam na sam z Foltakiem ale znowu był nieskuteczny. Goście zwietrzyli już jednak swoją szansę na wywiezienie z nad Nilu punktów i ponownie ruszyli do natarcia. Teraz najsłabiej zagrała obrona Sokoła popełniając koszmarne błędy. W 75 minucie, po serii takich niezrozumiałych kiksów Start wywalczył rzut wolny z około osiemnastu metrów. Piłkę ustawił Pancerz i nie zmarnował okazji. Było 2:2. Start starał się wygrać ten mecz więc walka trwała do ostatniego gwizdka. Sokół zapłacił za to licznymi żółtymi kartkami. Szkoda, że w pierwszej połowie sędzia Chudy nie był tak samo stanowczy wobec gości.
Skomentowano 2 razy.

udostępnione przez FSMM.PL
5:05 pm 25.10.2010
Wynik spotkania to 2-2, a nie 2-0
6:45 pm 25.10.2010
Dzięki-w treści wpisu był właściwy wynik a nagłówek poprawiłem. No cóż pomarzyć zawsze wolno
.